Biało-czerwoni niepokonani! 8110 kibiców poniosło reprezentację Polski do szóstego zwycięstwa
Powrót reprezentacyjnej koszykówki mężczyzn do Krakowa po blisko trzech dekadach okazał się wielkim sportowym świętem. W poniedziałek 6 lipca, wypełnionej emocjami TAURON Arenie Kraków 8110 kibiców stworzyło znakomitą atmosferę, która poniosła biało-czerwonych do zwycięstwa nad Holandią 92:84 w ostatnim meczu pierwszej fazy kwalifikacji do mistrzostw świata Katar 2027.
Głośny doping niósł reprezentację Polski przez całe spotkanie. Każda udana akcja gospodarzy spotykała się z żywiołową reakcją trybun. Krakowska publiczność po raz kolejny udowodniła, że potrafi stworzyć wyjątkową oprawę dla najważniejszych wydarzeń sportowych.
Mecz od początku był bardzo wyrównany. Pierwsze punkty dla Polski zdobył Michał Sokołowski, jednak Holendrzy skutecznie odpowiadali i przez długi czas utrzymywali kontakt z gospodarzami. Biało-czerwoni punktowali dzięki dobrej grze Dominika Olejniczaka, Kamila Łączyńskiego i Sokołowskiego, kończąc pierwszą kwartę prowadzeniem 18:16.
Druga odsłona przyniosła kolejne emocje. Mimo problemów z faulami Mateusza Ponitki Polacy nie tracili koncentracji, a po celnym rzucie za trzy Jarosława Zyskowskiego schodzili na przerwę z dwupunktowym prowadzeniem 46:44.
Po zmianie stron Holendrzy kilkukrotnie obejmowali prowadzenie i nie zamierzali odpuszczać. Kluczowy moment nastąpił jednak pod koniec trzeciej kwarty, gdy skuteczne akcje Łukasza Kolendy i Kamila Łączyńskiego pozwoliły gospodarzom odskoczyć na osiem punktów 73:65.
W ostatniej części spotkania rywale zdołali zmniejszyć stratę do zaledwie trzech punktów, lecz Polacy zachowali zimną krew. Ważne punkty zdobywali Mateusz Ponitka i Michał Sokołowski, a efektowny wsad Przemysława Żołnierewicza dodatkowo poderwał publiczność. Końcówka należała już do gospodarzy, którzy przypieczętowali zwycięstwo 92:84.
- Czapki z głów dla moich zawodników. Niektórzy dopiero co skończyli sezon niektórzy już mieli przerwę. Wszyscy byli jednak mentalnie gotowi na to, by robić wielkie rzeczy. Graliśmy ten mecz, jakby to już była druga runda. Tyle znaczył dla nas ten mecz. Graliśmy agresywnie w obronie, chociaż Kruithof rzucił siedem trójek, co nie jest normalną sytuacją. Jesteśmy jedną z dwóch drużyn z bilansem 6-0. Nie ma dla nas momentu relaksu. Będziemy gotowi na kolejne mecze. Wiemy na co nas stać. Nikt się nie rozluźnia. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego, co zrobiliśmy do tej pory. Mamy charakter. Budujemy atmosferę wokół nas - nie tylko w szatni, ale w całym kraju. Mamy mądrych zawodników, wiemy co robimy zarówno w sztabie, jak i w federacji – podkreślał po meczu Igor Milicić, selekcjoner Reprezentacji Polski.
Najskuteczniejszym zawodnikiem reprezentacji Polski był Kamil Łączyński, zdobywca 18 punktów. Michał Sokołowski dołożył 13, Dominik Olejniczak 12, a Mateusz Ponitka 11 punktów.
Zwycięstwo nad Holandią oznacza, że reprezentacja Polski zakończyła pierwszy etap kwalifikacji z imponującym bilansem sześciu zwycięstw w sześciu meczach. W kolejnej fazie eliminacji Biało-Czerwoni zmierzą się z Izraelem, Niemcami i Chorwacją, kontynuując walkę o awans na mistrzostwa świata w Katarze.
- Powrót koszykarskiej reprezentacji Polski do Krakowa wypadł imponująco. Zwycięstwo biało-czerwonych obserwowało ponad 8 tysięcy kibiców, którzy stworzyli na trybunach gorącą atmosferę. Mam nadzieję, że będziemy mogli częściej gościć koszykarską kadrę w naszym mieście, bo widać, że zainteresowanie jest ogromne – podsumował wydarzenie Tomasz Marzec, Dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
Fot. KoszKadra.pl